Blog

Najczęstsze błędy logiczno-językowe popełniane przez dziennikarzy i copywriterów

Język polski jest bardzo trudny. Według niektórych źródeł jest jednym z najtrudniejszym na świecie. Nic więc dziwnego, że nawet my Polacy mamy problem z naszym rodzimym językiem. Jego gramatyka jest bardzo złożona. Nawet dziennikarze czy copywriterzy potrafią mieć z nim trudności, popełniając błędy logiczno-językowe.

Błędy logiczno-językowe – czym są?

Błędy logiczno-językowe to nic innego jak niepoprawne wypowiadanie swoich myśli. Do błędów logiczno-językowych zaliczamy błędy znaczeniowe, argumentacji czy polegające na pogwałceniu reguły ekonomii wypowiadania się. Błędy znaczeniowe to te, w których wypowiedź jest nieinformująca, wieloznaczna, myląca znaczenia. Jest to błąd niezgodny z rzeczywistym stanem wypowiedzi. Błędy w argumentacji to niepoprawne argumentowanie swoich wypowiedzi, przedstawianie racji w nieodpowiedni sposób, opieranie się na słabych argumentach, które są wynikiem niestarannego budowania myśli lub niewiedzy. Natomiast błędy polegające na pogwałceniu reguły ekonomii wypowiadania się, polegają na utrudnianiu przekazywania informacji oraz na nieodpowiedniej estetyce. Błąd ekonomiczny występuje wtedy, gdy nasze przekazane informacje są niewartościowe oraz gdy wypowiedzi zawierają nieproporcjonalnie wiele słów w porównaniu z treścią, czyli werbalizm. Błędami są również pleonazmy i dydaktyzmy.

Pleonazmy i dydaktyzmy

Błędy, których dopuszczają się dziennikarze czy copywriterzy są również popełniane przez każdego z nas na co dzień. Jednak te, które słyszymy w telewizji, radiu czy czytamy je, są bardziej odczuwane. Od dziennikarzy oczekujemy wyższych kompetencji językowych, lecz dziennikarz też człowiek i też ma prawo do błędu. Jeśli występują one w małym stopniu, możemy je zignorować. Najczęstszymi błędami, z którymi możemy się spotkać w prasie czy telewizji, są pleonazmy i dydaktyzmy. Pouczanie kogoś, przekonanie do swojej racji to inaczej dydaktyzmy. Zdarza nam się, że nie mamy pojęcia, co dziennikarz ma na myśli, gdyż jego argumenty nie przemawiają do nas, są źle sformułowane. Pleonazmy z kolei są wypowiedziami, które najprościej można określić słowami „masło maślane”. Zalicza się do nich wyrażenia „wielki olbrzym”, „mokra woda”, „cofnąć się do tyłu”. Często spotykamy się z takimi wyrażeniami w prasie czy telewizji. Są to błędny nieświadomie wypowiadanie czy pisane przez dziennikarzy.

„Wziąść” czy raczej „wziąć”?

Błędami popełnianymi przez dziennikarzy są również pojedyncze wyrazy. Są one nieświadome, jednak bardzo zwracają na siebie uwagę. „Włanczać”, zamiast „włączać”, „poszłem”, zamiast „poszedłem” czy „dzień dzisiejszy”, a nie po prostu „dziś”. Każdy z nas popełniał lub popełnia nadal te błędy. Wyrazy te są zaczerpnięte z mowy potocznej, którą posługujemy się na co dzień. Nic dziwnego, że pisząc, możemy się zapomnieć i wprowadzić do naszych zdań parę błędów. Jest to zjawisko bardzo naturalne i nie wymaga linczowania ze strony słuchaczy czy czytających, jeśli występują sporadycznie. Natomiast jeśli błędy są notoryczne, zdania nie mają sensu lub są niepoprawnie zbudowane, możemy zwrócić uwagę, a nawet użyć krytyki. Nadmierna liczba błędów bardzo kłuje nas w oczy i jest niemile widziana. Oczekiwania względem dziennikarzy czy copywriterów pod kątem wypowiedzi są duże i każdy ma nadzieję, że zostaną zaspokojone, co nie zawsze się udaję.

Czy błąd to coś złego?

Jak już wiemy, każdy człowiek czasami popełnia błędy, wypowiadając się lub pisząc, nawet jeśli jest to osoba, która zawodowo zajmuje się językiem mówionym i pisanym. Nie jest to czymś nadzwyczajnym. Na świecie istnieje wiele zawodów i w każdym są popełniane błędy, czy to lekarz, czy kierowca autobusu. Pomimo że oczekuje się od dziennikarzy i copywriterów profesjonalizmu, to jeden czy dwa błędy nie sprawią, że nagle przestaną nimi być. Czytając o czymś, że „kosztuje taniej” zamiast „kosztuje mniej” możemy się jedynie uśmiechnąć i spróbować podejść do tego z dystansem. Dziennikarz, wykonując swój zawód, ma prawo do popełniania błędów, tak samo, jak każdy inny pracownik, w jakiejkolwiek pracy, na jakimkolwiek stanowisku. To naturalna sytuacja. Warto spojrzeć na błędy dziennikarzy i copywriterów z przymrużeniem oka, jeśli nie występują w dużej ilości.

Autor: Magdalena Biłos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *